Ilustracja do zestawu: Przedmiotowy Konkurs Języka Polskiego (mazowieckie) - kosmos i spotkanie z Obcym

Polski

Przedmiotowy Konkurs Języka Polskiego (mazowieckie) - kosmos i spotkanie z Obcym

Kosmos i spotkanie z Obcym w tekstach kultury: „Wojna światów” Wellsa, dwa opowiadania z „Kronik marsjańskich” Bradbury’ego, „Astronauci” Lema, wiersze Szymborskiej „Sto pociech” i „Radość pisania”, a także film „Projekt Hail Mary”, malarstwo astronomiczne i „Planety” Holsta. Do tego pojęcia potrzebne do ich omawiania: fantastyka naukowa, motyw Obcego, adaptacja.

Szkoła podstawowa40 fiszek50 pytań w 5 etapachnotatka

Podcast

Ładuję…

1.Fantastyka naukowa (science fiction)

Odmiana literatury i filmu, w której niezwykłe elementy świata przedstawionego (podróże kosmiczne, istoty z innych planet, roboty, wynalazki, życie w przyszłości) są uzasadnione nauką i techniką albo ich wyobrażonym rozwojem, a nie magią. Takie utwory stawiają pytanie „co by było, gdyby...” i pokazują, jak odkrycia mogą zmienić człowieka i społeczeństwo. Za prekursorów uważa się Juliusza Verne’a i Herberta George’a Wellsa, a najbardziej znanym polskim twórcą jest Stanisław Lem. Powieść tego nurtu nazywamy fantastycznonaukową.

2.Fantastyka naukowa a fantasy

Oba nurty należą do fantastyki, bo w ich świecie zdarzają się rzeczy niemożliwe w rzeczywistości. W fantastyce naukowej niezwykłość tłumaczy nauka i technika: rakiety, obce planety, wynalazki, często akcja w przyszłości. W fantasy źródłem niezwykłości jest magia, a świat przypomina baśń lub mit: czarodzieje, smoki, wymyślone krainy, jak w „Hobbicie” Tolkiena czy „Opowieściach z Narnii” Lewisa. „Wojna światów” Wellsa i „Astronauci” Lema to fantastyka naukowa.

3.Motyw Obcego

Obcy to w literaturze i filmie istota pozaziemska albo ktoś zupełnie inny od bohatera: wygląda, myśli i czuje inaczej. Jego obraz bywa różny: najeźdźca i zagrożenie (Marsjanie u Wellsa, Wenusjanie u Lema), ofiara przybyszów (Marsjanie u Bradbury’ego), przyjaciel i partner (Rocky w filmie „Projekt Hail Mary”). Obcego można odczytać jako lustro: przez kontrast z nim utwory pokazują, co jest ludzkie, a co nieludzkie, i często mówią więcej o ludziach niż o kosmitach.

4.Spotkanie z Innym

Sytuacja, w której człowiek staje twarzą w twarz z kimś różnym od siebie: z inną kulturą, gatunkiem albo istotą z kosmosu. Takie spotkanie sprawdza człowieczeństwo, bo może skończyć się lękiem i przemocą albo ciekawością, rozmową i współpracą. W omawianych tekstach kultury widać obie drogi: wrogość i podbój (inwazja u Wellsa, plan Wenusjan u Lema, kolonizacja Marsa u Bradbury’ego) oraz próbę zrozumienia (nocna rozmowa Gomeza z Muhe Ca, przyjaźń Rylanda Grace’a z Rockym).

5.Herbert George Wells, „Wojna światów” (1898)

Herbert George Wells (1866-1946) to angielski pisarz, jeden z twórców fantastyki naukowej, autor m.in. „Wehikułu czasu”. „Wojna światów” (1898) to powieść o inwazji Marsjan na Anglię. Według narratora Mars był planetą starszą i stygnącą, więc Marsjanie szukali nowego świata. Z Marsa przylatują ogromne cylindry, które spadają w okolicach Londynu. Wychodzą z nich Marsjanie, budują machiny bojowe i niszczą miasta, a ludzie uciekają w panice; ludzka broń niewiele może zdziałać.

6.Narrator „Wojny światów”

Historię opowiada bezimienny narrator pierwszoosobowy, mieszkaniec miasteczka pod Londynem. Relacjonuje wydarzenia już po wszystkim, jako świadek: widzi pierwszy cylinder, ucieka przed Marsjanami, przez wiele dni ukrywa się w zrujnowanym domu, błąka się po zniszczonej okolicy. Część wydarzeń, np. ucieczkę ludności z Londynu, zna z relacji swojego brata. Narracja w pierwszej osobie daje wrażenie prawdziwego świadectwa, dlatego fantastyczna historia brzmi wiarygodnie, prawie jak reportaż.

7.Trójnogi (machiny bojowe Marsjan)

Ogromne metalowe machiny na trzech wysokich, ruchomych nogach, którymi kierują siedzący w nich Marsjanie. Górują nad domami i drzewami, przechodzą przez rzeki i poruszają się szybciej, niż ucieka człowiek. Są uzbrojone w promień cieplny i wyrzutnie czarnego dymu. Sami Marsjanie w silniejszym ziemskim ciążeniu są ociężali, więc to machiny dają im siłę. Trójnogi stały się znakiem rozpoznawczym powieści i jej adaptacji: obrazem obcej, przerażającej techniki.

8.Promień cieplny i czarny dym

Dwie bronie Marsjan. Promień cieplny to niewidzialna wiązka żaru wysyłana z urządzenia na trójnogu: w jednej chwili podpala domy i drzewa, topi metal, zamienia wodę w parę. Czarny dym to ciężki, trujący gaz wystrzeliwany w pociskach: ściele się nisko przy ziemi, zabija wszystko, co żyje, i opada jako czarny pył. Obie bronie pokazują przewagę techniki Marsjan nad ludźmi. Bywają odczytywane jako zapowiedź broni XX wieku, np. gazów bojowych.

9.Czerwone ziele

Marsjańska roślina przywleczona na Ziemię przez najeźdźców. W ziemskich warunkach, zwłaszcza w wodzie, rośnie błyskawicznie: zarasta rzeki, stawy i okolicę, barwiąc krajobraz na czerwono, jakby Mars zaczął wypierać Ziemię. Pod koniec powieści obumiera, bo tak jak Marsjanie nie jest odporne na ziemskie bakterie. Czerwone ziele można odczytać jako znak, że inwazja to nie tylko wojna, ale też przemiana całego środowiska na obcą modłę.

10.Klęska Marsjan pokonanych przez ziemskie bakterie

Marsjan nie pokonała armia, lecz ziemskie bakterie. Najeźdźcy nie mieli odporności na ziemskie drobnoustroje, więc zaczęli chorować i umierać. Narrator znajduje w Londynie martwych Marsjan przy nieruchomych machinach. Ludzie przetrwali, bo przez niezliczone pokolenia ich organizmy przystosowały się do życia wśród ziemskich drobnoustrojów. Zakończenie pokazuje, że potężna technika nie wystarczy, i bywa odczytywane jako lekcja pokory wobec przyrody.

11.Słuchowisko Orsona Wellesa (1938)

Radiowa adaptacja „Wojny światów” wyemitowana w USA 30 października 1938 r., w przeddzień Halloween, przygotowana przez Orsona Wellesa, młodego aktora i reżysera. Akcję przeniesiono do współczesnej Ameryki, do stanu New Jersey, a inwazję przedstawiono jako audycję muzyczną przerywaną pilnymi komunikatami i relacjami reporterów. Część słuchaczy wzięła ją za prawdziwe wiadomości, choć prasa później wyolbrzymiła rozmiary paniki. To przykład siły mediów i adaptacji zmieniającej formę utworu.

12.Kolonizacja

Zajmowanie i zasiedlanie cudzych terytoriów przez przybyszów, zwykle połączone z podporządkowaniem lub wyniszczeniem rdzennych mieszkańców i przejęciem ich ziemi. W XIX wieku największym imperium kolonialnym była Wielka Brytania. „Wojnę światów” odczytuje się jako odwrócenie tej sytuacji: to Anglicy stają się ofiarą silniejszych technicznie najeźdźców, a narrator sam przypomina, jak Europejczycy wyniszczyli mieszkańców Tasmanii. U Bradbury’ego kolonizatorami są Ziemianie zasiedlający Marsa.

13.Ray Bradbury, „Kroniki marsjańskie” (1950)

Ray Bradbury (1920-2012) to amerykański pisarz, autor m.in. „451 stopni Fahrenheita”. „Kroniki marsjańskie” (1950) to cykl opowiadań połączonych w całość. Ich tytuły zaczynają się od daty (miesiąc i rok), jak wpisy w kronice. Kolejne części opowiadają o wyprawach Ziemian na Marsa, zagładzie Marsjan, kolonizacji planety przez osadników i jej skutkach. Mars bywa odczytywany jako nowy Dziki Zachód. W nowszych wydaniach daty przesunięto na późniejsze lata.

14.„Czerwiec 2001: ...I księżyc jasny lśni”

Opowiadanie z „Kronik marsjańskich” (w innych tłumaczeniach: „W księżycowy blask”, „A księżyc będzie lśnił”) o czwartej wyprawie Ziemian na Marsa. Astronauci odkrywają, że Marsjanie prawie całkiem wymarli, a ich piękne miasta stoją puste. Załoga hałaśliwie świętuje lądowanie, co oburza archeologa Spendera. Spór między nim a resztą wyprawy z kapitanem Wilderem na czele kończy się tragedią. Tytuł pochodzi z wiersza angielskiego poety George’a Byrona.

15.Zagłada Marsjan u Bradbury’ego

W „Czerwcu 2001” członkowie wyprawy ustalają, że Marsjanie wymarli na ospę wietrzną, którą nieświadomie przywiozła na Marsa jedna z wcześniejszych wypraw z Ziemi. Choroba zwykle łagodna dla ludzi okazała się zabójcza dla mieszkańców planety bez odporności. Można to odczytać jako odwrócenie zakończenia „Wojny światów”: u Wellsa ziemskie bakterie ratują ludzi przed najeźdźcami, u Bradbury’ego ziemskie zarazki niszczą gospodarzy planety. Przypomina to los rdzennych mieszkańców Ameryki, w dużej części wyniszczonych przez choroby przywiezione z Europy.

16.Archeolog Spender

Członek czwartej wyprawy, który z szacunkiem podchodzi do martwej kultury Marsjan. Oddala się od załogi, poznaje marsjańskie miasta i sztukę i dochodzi do wniosku, że Marsjanie umieli żyć w zgodzie z przyrodą, łącząc naukę, religię i sztukę. Boi się, że Ziemianie zniszczą Marsa tak jak Ziemię i przerobią go na swoją modłę. Uznaje się za ostatniego Marsjanina i zabija kilku towarzyszy, by powstrzymać kolonizację planety.

17.Kapitan Wilder i śmierć Spendera

Kapitan Wilder, dowódca czwartej wyprawy, rusza w pościg za Spenderem. Rozmawia z nim i częściowo przyznaje mu rację: także on szanuje kulturę Marsjan i obawia się, co z planetą zrobią ludzie. Jako dowódca nie może jednak dopuścić do dalszego zabijania, więc Spender ginie z jego ręki. Opowiadanie można odczytać jako ostrzeżenie przed kolonizacją, która niszczy cudzą kulturę, oraz jako pytanie, czy przemoc w obronie słusznej sprawy da się usprawiedliwić.

18.„Sierpień 2002: Nocne spotkanie” („Spotkanie nocą”)

Opowiadanie z „Kronik marsjańskich” z czasów kolonizacji Marsa. Młody osadnik z Ziemi, Tomás Gomez, jedzie nocą przez marsjańskie pustkowie i spotyka Marsjanina Muhe Ca. Nie mogą się dotknąć: ich dłonie przenikają przez siebie jak przez mgłę. Rozmawiają, spierają się o to, który z nich jest prawdziwy, a potem rozstają się w przyjaźni, każdy w swoją stronę. To jedno z najspokojniejszych spotkań z Obcym w całym cyklu.

19.Dwa czasy w „Nocnym spotkaniu”

Gomez i Muhe Ca stoją w tym samym miejscu, ale każdy widzi inny świat. Gomez widzi ruiny pradawnego marsjańskiego miasta, a Marsjanin to samo miasto pełne życia, świateł i mieszkańców. Świat drugiego jest dla każdego z nich niewidoczny albo martwy. Dlatego każdy uważa rozmówcę za zjawę z innego czasu: z przeszłości albo z przyszłości. Opowiadanie nie rozstrzyga, kto ma rację; pokazuje Marsa, na którym przeszłość i przyszłość nakładają się na siebie.

20.„Nocne spotkanie” jako spotkanie z Innym

Opowiadanie można odczytać jako obraz spotkania z Innym bez wrogości. Dwie istoty z różnych światów nie rozumieją się do końca, ale zamiast walczyć, rozmawiają, przyjmują, że druga strona też może mieć rację, i żegnają się życzliwie. To kontrast z inwazją z „Wojny światów” i z przemocą w „Czerwcu 2001”. Tekst mówi też o przemijaniu: cywilizacje rodzą się i giną, a każda uważa swój czas za jedyny prawdziwy. Pytanie, kto jest „prawdziwy”, zostaje otwarte.

21.Stanisław Lem, „Astronauci” (1951)

Stanisław Lem (1921-2006) to najbardziej znany polski pisarz fantastyki naukowej, tłumaczony na dziesiątki języków. „Astronauci” (1951) to jego pierwsza powieść wydana jako książka (wcześniej w odcinkach ukazał się „Człowiek z Marsa”). Punktem wyjścia jest prawdziwa zagadka, katastrofa tunguska z 1908 r. Lem wyobraża sobie, że w przyszłości ludzie odkrywają jej prawdziwą przyczynę i wyruszają w kosmos, na Wenus. Powieść powstała kilka lat po pierwszym użyciu bomby atomowej (1945), w czasach lęku przed nową wojną.

22.Katastrofa tunguska (1908)

Potężna eksplozja nad tajgą na Syberii, w rejonie rzeki Podkamienna Tunguska, 30 czerwca 1908 r. Fala uderzeniowa powaliła lasy na ogromnym obszarze, ale nie powstał duży krater. Naukowcy uważają, że najpewniej w atmosferze rozpadł się i wybuchł meteoroid albo fragment komety. Brak jednoznacznych śladów pobudzał wyobraźnię pisarzy. W „Astronautach” Lema okazuje się, że w 1908 r. rozbił się tam statek z Wenus, a to odkrycie skłania ludzi do wyprawy na tę planetę.

23.Wyprawa Kosmokratora na Wenus i „Milcząca gwiazda”

W „Astronautach” ludzie lecą na Wenus statkiem kosmicznym Kosmokrator. Okazuje się, że Wenusjanie przygotowywali zagładę Ziemi, ale ich własna cywilizacja zginęła. Obcy są tu zagrożeniem, a nie partnerem do rozmowy. Powieść można odczytać jako ostrzeżenie przed nauką i techniką użytymi do niszczenia innych. W 1960 r. powstała ekranizacja powieści, film „Milcząca gwiazda”.

24.Wisława Szymborska

Wisława Szymborska (1923-2012) to polska poetka, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury z 1996 r. Pisała zwykle krótkie, jasne wiersze, często z ironią i humorem, o miejscu człowieka w świecie, o przyrodzie, czasie i przypadku. Lubiła patrzeć na zwykłe sprawy z nieoczekiwanej perspektywy, jakby z boku albo z daleka. Wiersze „Sto pociech” i „Radość pisania” pochodzą z tomu „Sto pociech” wydanego w 1967 r.

25.„Sto pociech” - wiersz Szymborskiej

Wiersz jest ironicznym, zdystansowanym portretem człowieka jako gatunku. Osoba mówiąca wylicza ludzkie pragnienia i możliwości i patrzy na człowieka z boku, trochę jak badacz na ciekawy okaz albo przybysz z daleka. Można w tym usłyszeć jednocześnie rozbawienie i podziw. Tytuł to związek frazeologiczny: „mieć z kimś sto pociech” znaczy mieć z kimś dużo radości i zabawy, a żartobliwie także sporo kłopotu (mówi się tak często o dzieciach). Wiersz można odczytać jako obraz człowieka zarazem śmiesznego i niezwykłego.

26.„Radość pisania” - wiersz Szymborskiej

Wiersz o tym, czym jest tworzenie. Osoba mówiąca przygląda się sarnie, która biegnie przez napisany las: wszystko, o czym pisze, istnieje tylko w świecie tekstu. Nad tym światem piszący ma władzę: decyduje o losie postaci, może zatrzymać chwilę i sprawić, że trwa ona bez końca. Wiersz można odczytać jako pochwałę wyobraźni i słowa, dzięki którym śmiertelny człowiek tworzy własny świat i choć trochę przeciwstawia się przemijaniu.

27.Ironia i perspektywa obserwatora

Ironia to mówienie w taki sposób, żeby odbiorca wyczuł inne, często przeciwne znaczenie albo dystans mówiącego, np. „Ale się popisałeś!” po czyjejś wpadce. Perspektywa obserwatora to spojrzenie na świat z zewnątrz, jakby mówiący nie należał do opisywanej grupy. U Szymborskiej oba sposoby się łączą: w „Sto pociech” ludzkość ogląda się z boku, jak gatunek. Podobnie działa fantastyka: oczami Obcego łatwiej dostrzec, co w człowieku dziwne.

28.Adaptacja filmowa

Przeniesienie utworu literackiego na ekran, czyli opowiedzenie tej samej historii językiem filmu: obrazem, dźwiękiem, grą aktorów, montażem. Adaptacja zwykle skraca fabułę, łączy lub pomija postacie i wątki, czasem zmienia miejsce akcji albo zakończenie. Film na podstawie książki to inaczej ekranizacja; adaptacją bywa też słuchowisko, komiks czy spektakl. Przykłady: „Milcząca gwiazda” (1960) według „Astronautów” Lema, „Projekt Hail Mary” (2026) według powieści Andy’ego Weira, słuchowisko Wellesa według Wellsa.

29.Film „Projekt Hail Mary” (2026)

Film fantastycznonaukowy w reżyserii Phila Lorda i Christophera Millera z 2026 r. To adaptacja powieści Andy’ego Weira „Projekt Hail Mary”, wydanej w 2021 r. Bohater, naukowiec Ryland Grace, przebywa samotnie na statku kosmicznym i wypełnia misję ratowania Ziemi i Słońca. W tej misji spotyka istotę z innej planety, Rocky’ego. Mimo braku wspólnego języka rodzi się między nimi przyjaźń i współpraca.

30.Ryland Grace i Rocky: przyjaźń mimo braku wspólnego języka

Najważniejsza relacja „Projektu Hail Mary” łączy naukowca Rylanda Grace’a z Rockym, istotą z innej planety. Nie mają wspólnego języka, a mimo to zaprzyjaźniają się i współpracują. W przeciwieństwie do Marsjan z „Wojny światów” Obcy nie jest tu wrogiem, lecz partnerem. Można to odczytać jako pochwałę współodczuwania i ciekawości Innego: porozumienie jest możliwe, gdy obie strony chcą się zrozumieć, a przyjaźń nie musi być wyłącznie ludzka.

31.Sztuka astronomiczna (Space Art)

Nurt w malarstwie i grafice, który przedstawia kosmos realistycznie, w oparciu o wiedzę naukową: widoki planet, księżyców, gwiazd, krajobrazy innych ciał niebieskich i wyprawy kosmiczne. Artyści pokazują to, czego człowiek często nie widział na własne oczy, tak, jak mogłoby naprawdę wyglądać. Takie obrazy ilustrują książki popularnonaukowe i rozbudzają marzenie o podróżach w kosmos. Do twórców tego nurtu należą m.in. Chesley Bonestell i Alan Bean.

32.Chesley Bonestell (1888-1986)

Amerykański malarz, prekursor malarstwa astronomicznego. Tworzył realistyczne widoki planet i księżyców oparte na wiedzy naukowej, np. Saturna widzianego z Tytana, jego księżyca. Ilustrował książki popularnonaukowe o podboju kosmosu, pokazując przestrzeń kosmiczną jako cel przyszłych wypraw człowieka. Jego obrazy to przykład, jak sztuka i nauka razem pomagają wyobrazić sobie miejsca, do których człowiek jeszcze nie dotarł.

33.Alan Bean (1932-2018): astronauta i malarz

Astronauta misji Apollo 12 z 1969 r., czwarty człowiek, który stanął na Księżycu. Później został malarzem i przedstawiał sceny z wypraw księżycowych. To wyjątkowy przypadek w sztuce astronomicznej: artysta, który malował kosmiczny krajobraz z własnego doświadczenia, a nie tylko z wyobraźni i wiedzy z książek. Jego twórczość łączy świadectwo uczestnika wyprawy z wrażliwością malarza.

34.Wojciech Fangor (1922-2015) i op-art

Polski malarz, jeden z najważniejszych twórców op-artu. Op-art (z ang. optical art, sztuka optyczna) to kierunek w sztuce abstrakcyjnej, który rozwinął się zwłaszcza w latach 60. XX wieku i wykorzystuje złudzenia wzrokowe: obraz zdaje się drgać, pulsować albo poruszać. Fangor malował rozmyte, koncentryczne kręgi i fale barwne. Mogą kojarzyć się z planetami, orbitami czy światłem gwiazd, choć nie przedstawiają konkretnych obiektów.

35.Gustav Holst, „Planety”

Gustav Holst (1874-1934) to angielski kompozytor. „Planety” (1914-1916) to jego najsłynniejsze dzieło: suita orkiestrowa z siedmiu części nazwanych imionami planet: Mars, Wenus, Merkury, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun. Każda część ma własny nastrój wyrażony brzmieniem wielkiej orkiestry, od groźnego „Marsa” po tajemniczego „Neptuna”, w którym śpiewa ukryty chór żeński, a muzyka na końcu stopniowo cichnie. Utwór to muzyczne portrety planet, a nie ich naukowy opis.

36.Podtytuły części „Planet” Holsta

Każda część ma podtytuł, który oddaje jej charakter: Mars - zwiastun wojny, Wenus - zwiastunka pokoju, Merkury - skrzydlaty posłaniec, Jowisz - zwiastun radości, Saturn - zwiastun starości, Uran - czarodziej, Neptun - mistyk. Kolejność części nie odpowiada odległości planet od Słońca: Merkury, najbliższy Słońcu, jest dopiero trzeci. „Mars” brzmi groźnie i natarczywie: rytm uparcie się powtarza, a w takcie mieści się nietypowo pięć ćwierćnut.

37.Dlaczego w „Planetach” nie ma Ziemi i Plutona

Holst inspirował się astrologią, a nie astronomią. Astronomia to nauka o ciałach niebieskich; astrologia to wiara, że układ planet wpływa na charakter i losy ludzi, i nie jest nauką. Holsta interesowało znaczenie przypisywane planetom, a nie ich budowa. Ziemi w suicie nie ma, bo w astrologii to punkt, z którego patrzy się na niebo, a nie planeta o przypisanym charakterze. Plutona brak, bo odkryto go dopiero w 1930 r., po powstaniu utworu; dziś nie zalicza się go do planet.

38.Suita

Utwór instrumentalny złożony z kilku części, które łączy wspólny pomysł, ale różnią się tempem i charakterem. Dawniej suitę tworzyły stylizowane tańce, np. menuet czy gawot. Później kompozytorzy układali suity wokół wspólnego tematu albo z fragmentów muzyki do baletu, opery lub teatru. „Planety” Holsta to suita orkiestrowa: wspólnym tematem jest niebo, a każda z siedmiu części to osobny muzyczny portret planety. Części suity często wykonuje się także osobno.

39.Carl Rogers: potrzeba bycia zrozumianym

Carl Rogers (1902-1987) to amerykański psycholog, jeden z twórców psychologii humanistycznej. Podkreślał, że w relacjach z innymi ludzie potrzebują akceptacji, szczerości i empatii, czyli wczuwania się w przeżycia drugiej osoby. Motto odwołujące się do Rogersa mówi o potrzebie bycia zrozumianym. To klucz do tematu: o człowieczeństwie świadczy nie tylko rozum, ale także umiejętność słuchania i rozumienia Innego, nawet bardzo różnego od nas.

40.„Ludzkie - nieludzkie”: granice człowieczeństwa

Temat łączący omawiane teksty kultury: co czyni człowieka człowiekiem - ciało, rozum, emocje, współodczuwanie? Spotkanie z Obcym działa jak lustro: Marsjanie Wellsa i Wenusjanie Lema budzą lęk bezwzględnością, Ziemianie u Bradbury’ego sami okazują się niszczycielami, Szymborska patrzy na ludzi z ironicznym dystansem, a Rocky z „Projektu Hail Mary” staje się przyjacielem. Fantastyka wyraża marzenie o przekraczaniu ograniczeń i ostrzega przed utratą człowieczeństwa. To odczytania tych utworów.

Notatka

Fantastyka naukowa, fantasy i adaptacja

Fantastyka naukowa (science fiction) często wychodzi od założenia niemożliwego dziś, ale wyobrażalnego jako skutek rozwoju nauki, np. lotu na inną planetę albo przybycia istot z kosmosu. Potem konsekwentnie sprawdza, jak takie zdarzenie zmieniłoby ludzi i społeczeństwo, dlatego wiele takich utworów pyta przede wszystkim o człowieka, a nie o maszyny.

Gdy w utworze dzieje się coś niemożliwego, o nurcie rozstrzyga źródło niezwykłości:

  • fantastyka naukowa - wyjaśnienie naukowe lub techniczne, choćby wymyślone, np. kolonia na Księżycu, w której żywność daje szklarnia zasilana energią Słońca;
  • fantasy - magia i świat podobny do baśni lub mitu, np. zaklęty miecz, który słucha tylko prawowitego króla.

Ważne

O nurcie nie decyduje miejsce akcji: podróż do innego świata zdarza się w obu odmianach, liczy się to, czy bohatera przenosi rakieta, czy czar.

Adaptacja opowiada historię środkami innej sztuki. Powieść ma do dyspozycji słowo, film obraz, dźwięk, grę aktorów i montaż, a słuchowisko tylko dźwięk: głos, muzykę i odgłosy. Porównując adaptację z pierwowzorem, warto ustalić, co zachowano, co zmieniono (miejsce, czas, postacie, wątki) i jaki skutek mają te zmiany dla odbiorcy.

Dobrze widać to na słuchowisku Orsona Wellesa (1938) według „Wojny światów”: inwazję przeniesiono do współczesnego New Jersey i podano jako pilne komunikaty przerywające audycję muzyczną. Część słuchaczy wzięła fikcję za prawdziwe wiadomości, choć prasa wyolbrzymiła później rozmiary paniki: to przykład siły mediów i adaptacji, która zmienia formę utworu.

Zapamiętaj

Powieść „Wojna światów” (1898) napisał Herbert George Wells, a słuchowisko (1938) przygotował Orson Welles - nazwiska brzmią podobnie, ale to dwie różne osoby.

„Wojna światów”: technika przeciw przyrodzie

Fabułę powieści Wellsa (1898) można ująć w ciąg przyczyn i skutków. Według narratora Mars jest planetą starszą i stygnącą, więc jego mieszkańcy szukają nowego świata. Z cylindrów, które spadają pod Londynem, wychodzą Marsjanie, budują trójnogi i niszczą miasta, a ludzka broń niewiele może im zrobić. Ostatecznie zabijają ich ziemskie bakterie, a z tej samej przyczyny obumiera przywleczone przez nich czerwone ziele.

W powieści słabe ciało zestawione jest z potężną techniką. W silniejszym ziemskim ciążeniu Marsjanie są ociężali i dopiero machiny, promień cieplny oraz czarny dym dają im przewagę. Pokonuje ich coś, czego nikt nie zbudował i czego nie widać gołym okiem: drobnoustroje, do których ludzie przystosowali się przez niezliczone pokolenia. Zakończenie można odczytać jako przestrogę, że technika nie zastąpi przystosowania do świata, który chce się zdobyć.

Narrator pierwszoosobowy opowiada głównie to, co sam przeżył, a część wydarzeń zna z relacji brata. Czytelnik poznaje więc inwazję oczami jednego z uciekinierów, a nie dowódcy armii, a relacja brata o ucieczce ludności z Londynu dodaje do losu jednostki obraz paniki całego miasta. Dzięki temu fantastyczna historia brzmi jak świadectwo.

Powieść bywa odczytywana jako odwrócona kolonizacja. Wielka Brytania, największe imperium kolonialne XIX wieku, staje się celem silniejszego technicznie najeźdźcy, a Anglicy przeżywają to, co wcześniej przeżywały ludy podbijane przez Europejczyków. Do tego odczytania pasuje czerwone ziele: najeźdźca zmienia nie tylko władzę nad ziemią, ale i sam krajobraz, urządzając go na obcą modłę.

„Czerwiec 2001”: Ziemianie w roli najeźdźców

„Kroniki marsjańskie” (1950) Raya Bradbury’ego czyta się jak kronikę zasiedlania Marsa: tytuł każdego opowiadania zaczyna się od miesiąca i roku, więc części układają się w porządek zdarzeń, od pierwszych wypraw po życie osadników. W nowszych wydaniach daty przesunięto, dlatego to samo opowiadanie może mieć w różnych książkach inny rok w tytule.

W „Czerwcu 2001” czwarta wyprawa odkrywa, że Marsjanie wymarli na ospę wietrzną przywiezioną przez wcześniejszą wyprawę. Zagłada przyszła więc od ludzi, choć nieświadomie: nie przez wojnę, lecz przez chorobę. Hałaśliwe świętowanie lądowania przez załogę oburza archeologa Spendera, który z szacunkiem poznaje marsjańską sztukę i dochodzi do wniosku, że Marsjanie żyli w zgodzie z przyrodą.

Konflikt Spendera z kapitanem Wilderem można odczytać jako spór dwóch racji, z których każdą częściowo da się uzasadnić. Spender chce ocalić Marsa przed losem Ziemi, ale zabija kilku towarzyszy; Wilder też szanuje kulturę Marsjan, lecz jako dowódca musi powstrzymać zabijanie i zabija Spendera. Pisząc o tym, warto oddzielić cel bohatera (ochrona cudzej kultury) od środków (przemoc) i zapytać, czy dobry cel może je usprawiedliwić.

Z „Wojną światów” łączy to opowiadanie odwrócenie ról:

  • u Wellsa Marsjanie najeżdżają Ziemię, a ziemskie drobnoustroje ratują ludzi;
  • u Bradbury’ego to Ziemianie przybywają na cudzą planetę, a ziemska choroba niszczy jej gospodarzy.

Taki los przypomina dzieje rdzennych mieszkańców Ameryki, w dużej części wyniszczonych przez choroby przywiezione z Europy, a sam Mars bywa odczytywany jako nowy Dziki Zachód.

„Nocne spotkanie”: rozmowa zamiast walki

„Sierpień 2002: Nocne spotkanie” rozgrywa się już w czasach kolonizacji, przed którą chciał bronić Marsa Spender: Tomás Gomez jest jednym z osadników z Ziemi. W „Czerwcu 2001” o kulturze Marsjan rozprawiali ludzie, bo jej twórcy prawie całkiem wymarli; tu Marsjanin Muhe Ca sam zabiera głos i rozmawia z człowiekiem.

Opowiadanie zbudowane jest na pomyśle dwóch czasów w jednym miejscu. To samo miejsce każdy z bohaterów widzi inaczej: Gomez jako ruiny pradawnego miasta, Muhe Ca jako miasto pełne świateł i mieszkańców. Ponieważ każdy ufa własnym oczom, żaden nie może przekonać drugiego, a dłonie przenikające przez siebie można odczytać jako znak, że dzieli ich nie odległość, lecz czas.

Można uznać, że najważniejsze jest to, co bohaterowie robią z nierozstrzygniętym sporem: przyjmują, że druga strona też może mieć rację, i rozstają się życzliwie. Zestawione z „Czerwcem 2001” opowiadanie pokazuje drugą drogę spotkania z Innym: tam różnica poglądów kończy się śmiercią, tu rozmową.

Tekst można też odczytać jako opowieść o przemijaniu. Miasto jest zarazem żywe i martwe, zależnie od tego, kto patrzy, a każda cywilizacja uważa swoją chwilę za jedyną prawdziwą, choć dla kolejnych pokoleń sama stanie się przeszłością. Otwarte zakończenie nie mówi, kto jest zjawą, i zostawia czytelnika z pytaniem o własne miejsce w czasie.

Lem i „Projekt Hail Mary”: Obcy groźny i Obcy przyjaciel

W „Astronautach” (1951), pierwszej powieści Lema wydanej jako książka, dobrze widać zabieg, w którym autor bierze prawdziwą zagadkę i proponuje dla niej fantastyczne wyjaśnienie. Zagadką jest katastrofa tunguska z 1908 r., wybuch nad syberyjską tajgą, który powalił lasy, ale nie zostawił dużego krateru. Naukowcy wiążą go najpewniej z meteoroidem albo fragmentem komety, a Lem wymyśla, że rozbił się tam statek z Wenus.

Z tego pomysłu wyrasta fabuła: ludzie lecą na Wenus statkiem Kosmokrator i odkrywają, że Wenusjanie przygotowywali zagładę Ziemi, ale ich własna cywilizacja zginęła. Powieść powstała kilka lat po pierwszym użyciu bomby atomowej (1945), więc obraz cywilizacji gotowej zniszczyć inną planetę można odczytać jako przestrogę dla ludzi przed nauką użytą do niszczenia. W 1960 r. powieść przeniesiono na ekran jako „Milczącą gwiazdę”.

Inny obraz Obcego daje film „Projekt Hail Mary” (2026) w reżyserii Phila Lorda i Christophera Millera, adaptacja powieści Andy’ego Weira. Naukowiec Ryland Grace, samotnie wypełniający misję ratowania Ziemi i Słońca, spotyka istotę z innej planety, Rocky’ego, i mimo braku wspólnego języka zaprzyjaźnia się z nią.

Oba utwory łączy wyprawa w kosmos, ale obraz Obcego jest w nich odwrotny:

  • u Lema Obcy to cywilizacja, która szykowała zagładę Ziemi i sama zginęła;
  • w filmie Obcy to przyjaciel, z którym porozumienie rodzi się mimo braku wspólnego języka.

Zestawienie można odczytać tak: o relacji z Obcym decyduje bardziej postawa obu stron niż poziom ich techniki.

Szymborska: człowiek oglądany z boku

Wiersze Wisławy Szymborskiej (Nagroda Nobla 1996) nie są fantastyką naukową, ale często korzystają z podobnego zabiegu: pokazują człowieka z zewnątrz. Omawiane utwory, „Sto pociech” i „Radość pisania”, pochodzą z tomu „Sto pociech” (1967), który wziął tytuł od jednego z wierszy.

Ironia polega na tym, że dosłowny sens wypowiedzi różni się od tego, co mówiący naprawdę daje do zrozumienia, np. „Piękna pogoda na piknik” powiedziane w strugach deszczu. Rozpoznaje się ją po sprzeczności między słowami a sytuacją albo po wyczuwalnym dystansie mówiącego. Nie musi być złośliwa: może łączyć rozbawienie z sympatią.

W „Sto pociech” osoba mówiąca przyjmuje perspektywę obserwatora: wylicza ludzkie pragnienia i możliwości tak, jakby sama do ludzi nie należała. To spojrzenie przypomina oczy przybysza z fantastyki, dla którego człowiek jest ciekawym gatunkiem. Z dystansu można dostrzec jednocześnie, co w ludziach śmieszne, a co niezwykłe, a tytułowy frazeologizm (wiele radości, a żartem także kłopotu) można odczytać jako wyraz tej podwójnej oceny.

„Radość pisania” przenosi uwagę z człowieka na tworzenie. Świat, w którym sarna biegnie przez napisany las, istnieje wyłącznie w tekście, a piszący decyduje o losie postaci i może zatrzymać chwilę na zawsze. Wiersz można odczytać jako wyraz marzenia o przekraczaniu ograniczeń: fantastyka przekracza je podróżą w kosmos, a twórca słowem, którym choć trochę opiera się przemijaniu.

Ważne

Pisząc o wierszu, mów o osobie mówiącej (podmiocie lirycznym), a nie o samej autorce: to osoba mówiąca patrzy na ludzi z dystansu i obserwuje sarnę w napisanym lesie.

Kosmos w malarstwie i muzyce

Sztuka astronomiczna (Space Art) przedstawia kosmos realistycznie, w zgodzie z wiedzą naukową, także miejsca, których człowiek nie widział z bliska. Malarzy kojarzonych z kosmosem łatwo rozróżnić po tym, skąd czerpali obraz:

  • Chesley Bonestell - z wiedzy naukowej i wyobraźni: prekursor nurtu, autor realistycznych widoków planet i księżyców (np. Saturna widzianego z Tytana) oraz ilustracji do książek o podboju kosmosu;
  • Alan Bean - z własnego doświadczenia: astronauta misji Apollo 12 (1969), czwarty człowiek na Księżycu, później malarz scen z wypraw księżycowych;
  • Wojciech Fangor - ze złudzeń wzrokowych: polski twórca op-artu, którego rozmyte koncentryczne kręgi i fale barwne mogą kojarzyć się z planetami czy orbitami, choć nie przedstawiają konkretnych obiektów.

„Planety” (1914-1916) Gustava Holsta to suita orkiestrowa: siedem części łączy wspólny temat nieba, ale każda ma inny nastrój; części można wykonywać także osobno. Holst czerpał z astrologii, która przypisuje planetom wpływ na charakter i losy ludzi i nie jest nauką. Dlatego podtytuły opisują charakter, a nie budowę planet, a Ziemi brak, bo w astrologii to punkt, z którego patrzy się na niebo. Plutona brak z innego powodu: odkryto go w 1930 r., po powstaniu suity.

Podtytuły łatwo zapamiętać w grupach. Cztery części to zwiastuny: wojny (Mars), pokoju (Wenus, zwiastunka), radości (Jowisz) i starości (Saturn); pozostałe to skrzydlaty posłaniec (Merkury), czarodziej (Uran) i mistyk (Neptun). Suita zaczyna się groźnym „Marsem”, a kończy cichym „Neptunem”, w którym śpiewa ukryty chór żeński.

Ludzkie - nieludzkie: Obcy jako lustro

Omawiane teksty kultury łączy pytanie, co czyni człowieka człowiekiem: ciało, rozum, emocje czy współodczuwanie. Obcy działa w nich jak lustro, a jego rola mówi coś o ludziach:

  • najeźdźca - Marsjanie Wellsa i Wenusjanie Lema budzą lęk bezwzględnością i przewagą techniki;
  • ofiara - Marsjanie Bradbury’ego giną od choroby przywiezionej przez ludzi, którzy okazują się niszczycielami;
  • rozmówca lub przyjaciel - Muhe Ca żegna się z Gomezem życzliwie, a Rocky zostaje przyjacielem Grace’a;
  • człowiek jako obcy - u Szymborskiej to ludzie są oglądani z dystansu, jak ciekawy gatunek.

Motto odwołujące się do Carla Rogersa, psychologa podkreślającego potrzebę bycia zrozumianym, podsuwa miarę do oceny każdego spotkania: czy jest w nim akceptacja, szczerość i empatia. Omawiane utwory można odczytać tak, że brak tych postaw zwykle prowadzi do lęku albo przemocy, a ich obecność sprawia, że różnica nie przekreśla porozumienia. Trudniejszy przypadek to Spender: wczuwa się w martwą kulturę, a wobec towarzyszy sięga po przemoc.

Kolejność powstania pomaga porządkować porównania: powieść Wellsa wyprzedza o 40 lat słuchowisko Wellesa, „Planety” Holsta powstały przed odkryciem Plutona, „Kroniki marsjańskie” rok przed „Astronautami”, których ekranizacja powstała w 1960 r., a tom „Sto pociech” Szymborskiej ukazał się w 1967 r.

1898„Wojna światów”powieść H.G. Wellsa1914-1916„Planety”suita Gustava Holsta1938słuchowisko „Wojna światów”Orson Welles1950„Kroniki marsjańskie”Ray Bradbury1951„Astronauci”Stanisław Lem1960film „Milcząca gwiazda”ekranizacja „Astronautów”1967tom „Sto pociech”Wisława Szymborska
Kosmos w tekstach kultury - kolejność powstania

Przykład

Teza: spotkanie z Obcym sprawdza człowieczeństwo. Argument: w „Czerwcu 2001” spór o los Marsa kończy się zabijaniem, a w „Nocnym spotkaniu” Ziemianin i Marsjanin mimo sporu żegnają się w przyjaźni, więc o przebiegu spotkania decyduje postawa, a nie technika.

Quizy w tym zestawie

50 pytań w 5 etapach

Odblokujesz je po dodaniu zestawu.

Sprawdzian do druku

Arkusz PDF z kluczem, punktacją i oceną

Pierwsze podejście. Klucz z punktacją i oceną jest na ostatniej stronie.

Pobierz sprawdzian (PDF)

Znasz kogoś z klasy, komu się przyda? Podziel się zestawem

WhatsAppFacebook

Podobne zestawy

Zobacz wszystkie fiszki z języka polskiego