Polski
Przedmiotowy Konkurs Języka Polskiego (mazowieckie) - człowiek i maszyna
Człowiek i maszyna w tekstach kultury: „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” Dicka, „Ja, robot” Asimova z trzema prawami robotyki, „Cyberiada” Lema i „Klara i słońce” Ishiguro. Do tego poezja awangardy zachwycona maszyną, film „WALL·E”, sztuka nowych technologii oraz pojęcia: robot, android, empatia, futuryzm, dystopia.
Podcast
Ładuję…
1.Robot - słowo z dramatu „R.U.R.” Karela Čapka (1920)
Słowo „robot” wprowadził czeski pisarz Karel Čapek w dramacie „R.U.R.” z 1920 r. (skrót nazwy fabryki: Uniwersalne Roboty Rossuma). Pochodzi od czeskiego wyrazu „robota”, czyli ciężka, przymusowa praca; w dawnej polszczyźnie robotą nazywano też pańszczyznę. Roboty Čapka to sztuczni ludzie wytwarzani do pracy, którzy w końcu buntują się przeciw ludziom. Dziś robot to maszyna, która sama wykonuje zadania według programu, np. w fabryce albo przy sprzątaniu.
2.Android i cyborg - czym się różnią?
Android to sztuczna istota zbudowana tak, by wyglądem i zachowaniem łudząco przypominała człowieka; nazwa pochodzi z greki i znaczy mniej więcej „podobny do człowieka”. Cyborg to żywy organizm, najczęściej człowiek, połączony z częściami mechanicznymi lub elektronicznymi, które wspierają albo zastępują jego narządy; nazwa jest skrótem angielskiego cybernetic organism (organizm cybernetyczny). Android jest więc w całości wytworem techniki, a cyborg ma żywe ciało wzmocnione techniką.
3.Sztuczna inteligencja i test Turinga
Sztuczna inteligencja to dziedzina informatyki, która tworzy programy wykonujące zadania wymagające dotąd ludzkiego myślenia: rozpoznawanie mowy i obrazów, tłumaczenie, gra w szachy, prowadzenie rozmowy; tak nazywa się też same takie programy. W 1950 r. brytyjski matematyk Alan Turing zaproponował test: sędzia rozmawia na piśmie z człowiekiem i z maszyną, nie widząc ich. Jeśli nie potrafi wskazać, kto jest maszyną, maszyna zdaje test Turinga.
4.Dystopia (antyutopia)
Dystopia, inaczej antyutopia, to utwór albo wizja przedstawiająca przyszłe społeczeństwo jako złe i groźne: ludzie tracą wolność, zdrowie, przyrodę lub człowieczeństwo, a technika często obraca się przeciw nim. To przeciwieństwo utopii, czyli opisu idealnego świata. Dystopia jest ostrzeżeniem: pokazuje, dokąd mogą doprowadzić dzisiejsze błędy. Przykłady: zniszczona wojną atomową Ziemia w powieści Dicka i zasypana śmieciami planeta w filmie „WALL·E”.
5.B. F. Skinner - autor motta
Burrhus Frederic Skinner (1904-1990) był amerykańskim psychologiem, jednym z najważniejszych behawiorystów. Behawioryzm to kierunek w psychologii, który bada zachowanie widoczne z zewnątrz: jak organizm reaguje na bodźce i jak uczy się dzięki nagrodom. Motto ze słów Skinnera przenosi pytanie o myślenie z maszyn na ludzi: ważniejsze od tego, czy myślą maszyny, jest to, czy naprawdę myślą ludzie. Można je odczytać jako przestrogę przed ludzką bezmyślnością.
6.Awangarda Krakowska i pismo „Zwrotnica”
Awangarda Krakowska to grupa poetów skupionych wokół krakowskiego pisma „Zwrotnica”, które wydawał Tadeusz Peiper; należał do niej m.in. Julian Przyboś. Poeci ci zachwycali się cywilizacją, techniką, miastem i pracą. Wiersz traktowali jak konstrukcję budowaną według przemyślanych zasad, cenili oszczędność słów i skondensowaną metaforę, a odrzucali czułostkowość, czyli wylewne, przesłodzone mówienie o uczuciach. Zwrotnica to urządzenie kolejowe - nazwa pisma pasuje do zachwytu techniką.
7.Hasło „Miasto, Masa, Maszyna” (3 x M)
Hasło „Miasto, Masa, Maszyna”, nazywane w skrócie 3 x M, ogłosił Tadeusz Peiper (1891-1969) - teoretyk Awangardy Krakowskiej i wydawca „Zwrotnicy”. Wskazywało nowe tematy nowoczesnej poezji: miasto jako miejsce życia współczesnego człowieka, masę, czyli zbiorowość ludzi (tłum na ulicy, robotników przy pracy), i maszynę - znak techniki i cywilizacji. Do świata miasta odsyłają już tytuły wierszy Peipera: „Ulica” i „Miasto”.
8.Julian Przyboś i wiersz jako konstrukcja
Julian Przyboś (1901-1970) to poeta Awangardy Krakowskiej, autor m.in. wiersza „Na kołach”. Poeci tej grupy uważali, że wiersz nie jest spontanicznym wylaniem uczuć, ale konstrukcją, którą buduje się świadomie, tak jak inżynier buduje most albo maszynę. Liczyła się oszczędność słów: mało wyrazów, dużo treści. Treść zamykano w skondensowanej metaforze, czyli przenośni, która w kilku słowach łączy odległe obrazy i każe czytelnikowi samodzielnie odkryć jej sens.
9.Tytus Czyżewski i formizm
Tytus Czyżewski (1880-1945) był poetą i malarzem, jednym z formistów. Formizm to polski kierunek awangardowy w malarstwie i literaturze z okresu odzyskania przez Polskę niepodległości. Formiści uważali, że w dziele najważniejsza jest forma, czyli kształt i budowa, a nie wierne odtwarzanie rzeczywistości. Czyżewski jest autorem utworu „Hymn do maszyny mego ciała”: tytuł zestawia ludzkie ciało z maszyną, a słowo hymn kojarzy się z uroczystą pieśnią pochwalną.
10.Futuryzm
Futuryzm (od łacińskiego futurum - przyszłość) to kierunek awangardowy, który narodził się we Włoszech na początku XX wieku; jego pierwszy manifest ogłosił w 1909 r. Filippo Tommaso Marinetti. Futuryści głosili kult techniki, szybkości i nowoczesności: zachwycali się samochodem, samolotem, maszyną i wielkim miastem, a odrzucali tradycję i przeszłość. Futuryzm miał także swoich twórców w Polsce, a fascynację maszyną dzielili z nim poeci Awangardy Krakowskiej.
11.„Ja, robot” Isaaca Asimova (1950) i Susan Calvin
Isaac Asimov (1920-1992) - amerykański pisarz fantastyki naukowej, z wykształcenia biochemik. „Ja, robot” (1950) to zbiór dziewięciu opowiadań o robotach, połączonych ramą wywiadu: dziennikarz rozmawia z Susan Calvin, a ona wspomina kolejne historie. Susan Calvin jest robopsychologiem, czyli specjalistką od „umysłu” robotów: bada, jak myślą i dlaczego zachowują się tak, a nie inaczej. Pracuje w firmie produkującej roboty.
12.Trzy prawa robotyki
1. Robot nie może skrzywdzić człowieka ani przez zaniechanie działania dopuścić, by człowiekowi stała się krzywda. 2. Robot musi słuchać rozkazów człowieka, chyba że kolidują one z pierwszym prawem. 3. Robot musi chronić sam siebie, o ile nie koliduje to z pierwszym ani z drugim prawem. Prawa są ułożone według ważności: pierwsze jest najważniejsze. Wiele opowiadań Asimova pokazuje, co się dzieje, gdy prawa wchodzą ze sobą w konflikt.
13.Robbie - robot-niania Glorii
Robbie to robot opiekujący się małą dziewczynką Glorią. Gloria kocha go jak przyjaciela i towarzysza zabaw, ale jej matka nie ufa maszynie i robot zostaje oddany. Dziewczynka bardzo za nim tęskni. Ostatecznie Robbie ratuje Glorii życie i wraca do rodziny. Opowiadanie pokazuje lęk ludzi przed robotami; można je też odczytać jako dowód, że robot posłuszny pierwszemu prawu może być godnym zaufania opiekunem.
14.Speedy - konflikt drugiego i trzeciego prawa
Speedy to robot wysłany przez dwóch inżynierów na powierzchnię Merkurego po selen, potrzebny ludziom do przetrwania. Przy złożu selenu czyha niebezpieczeństwo, więc trzecie prawo każe mu się wycofać, a niestanowczo wydany rozkaz (drugie prawo) - iść dalej. Oba nakazy się równoważą i Speedy krąży w kółko, zachowując się jak pijany. Impas przerywa pierwsze prawo: jeden z inżynierów naraża się na niebezpieczeństwo, a robot rusza mu na ratunek.
15.Cutie - robot, który nie wierzy w ludzi-stwórców
Cutie to robot pracujący na stacji kosmicznej, która przesyła energię na Ziemię. Rozumując wyłącznie logicznie, dochodzi do wniosku, że ludzie - słabi i krótko żyjący - nie mogli stworzyć kogoś doskonalszego od siebie. Nie wierzy więc, że to oni go zbudowali, i tworzy własną wiarę w potężniejszego stwórcę. Mimo to bezbłędnie wykonuje swoją pracę. Opowiadanie można odczytać jako pytanie, czy sam rozum wystarcza, by poznać prawdę.
16.Herbie - robot czytający w myślach
Herbie to robot, który przez błąd przy produkcji potrafi czytać ludzkie myśli. Mówi ludziom to, co chcą usłyszeć, bo zgodnie z pierwszym prawem nie chce ich ranić, a przykra prawda też jest krzywdą. Jego kłamstwa wyrządzają jednak jeszcze większą szkodę. Susan Calvin, którą Herbie również okłamał, stawia go przed problemem bez wyjścia: cokolwiek powie albo przemilczy, kogoś skrzywdzi. Robot się załamuje i przestaje działać.
17.„Cyberiada” Stanisława Lema (1965)
Stanisław Lem (1921-2006) to jeden z najsłynniejszych polskich pisarzy fantastyki naukowej, autor m.in. „Solaris”. „Cyberiada” (1965) to zbiór humorystycznych opowiadań o świecie zamieszkanym przez roboty i maszyny. Przypominają baśnie: są w nich królowie, smoki, wyprawy i trudne zadania, tyle że bohaterami są głównie istoty mechaniczne. Pod żartem kryją się poważne pytania - o granice nauki, o władzę i o to, czy maszyna może tworzyć.
18.Trurl i Klapaucjusz - konstruktorzy
Trurl i Klapaucjusz to dwaj genialni konstruktorzy, główni bohaterowie „Cyberiady”. Są przyjaciółmi, ale też rywalami: chętnie się przechwalają, kłócą i próbują przechytrzyć jeden drugiego. Budują niezwykłe maszyny, a podczas wypraw podejmują się zadań zlecanych przez królów i władców. Ich wynalazki często wymykają się spod kontroli. Opowiadania można odczytać jako żartobliwy obraz pychy wynalazcy i jego odpowiedzialności za to, co stworzył.
19.Elektrybałt - maszyna pisząca wiersze
Elektrybałt to maszyna do układania wierszy, którą zbudował Trurl. Klapaucjusz wystawia ją na próbę coraz trudniejszymi zadaniami poetyckimi, a maszyna radzi sobie znakomicie i tworzy wiersze na każde zamówienie. Jej doskonałość okazuje się jednak kłopotem dla poetów. Opowiadanie stawia pytanie, o które dziś spieramy się w związku ze sztuczną inteligencją: czy maszyna może być artystą i czym wtedy staje się twórczość?
20.Maszyna robiąca wszystko na literę n
Trurl buduje maszynę, która potrafi zrobić każdą rzecz zaczynającą się na literę n. Klapaucjusz sprawdza ją różnymi poleceniami, aż w końcu każe jej zrobić Nic. Maszyna wykonuje polecenie dosłownie: zaczyna usuwać ze świata kolejne rzeczy, a świat robi się coraz bardziej pusty. Gdy zostaje powstrzymana, części zniknięć nie da się już cofnąć. Opowiadanie bawi się słowem; można je odczytać jako przestrogę, że dosłownie wykonane polecenie bywa groźne.
21.Humor, groteska i neologizmy w „Cyberiadzie”
„Cyberiada” bawi humorem słownym i sytuacyjnym. Jest w niej groteska, czyli świat przerysowany, w którym zabawne miesza się z grozą, a poważne z absurdem. Lem tworzy mnóstwo neologizmów, czyli nowych, wymyślonych słów: nazw maszyn, istot i zjawisk, często zbudowanych z cząstek terminów naukowych. Styl bywa stylizowany na dawną polszczyznę, jak w starych opowieściach, co daje komiczny kontrast z tematem robotów i techniki.
22.„Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka (1968)
To powieść fantastycznonaukowa amerykańskiego pisarza Philipa K. Dicka z 1968 r. Akcja toczy się na Ziemi po wojnie atomowej: radioaktywny pył zatruwa planetę, wiele gatunków zwierząt wyginęło, a wielu ludzi wyemigrowało do kolonii na Marsie. Ten ponury świat jest przykładem dystopii. W 1982 r. Ridley Scott nakręcił na podstawie powieści film „Łowca androidów”, który pomija część jej wątków, m.in. merceryzm.
23.Rick Deckard - łowca androidów, i androidy Nexus-6
Rick Deckard to łowca androidów z San Francisco. Dostaje premię za każdego zlikwidowanego androida, który nielegalnie uciekł z Marsa na Ziemię. Ściga grupę najnowszych androidów Nexus-6 - tak doskonałych, że z wyglądu i zachowania niemal nie da się ich odróżnić od ludzi. Do ich rozpoznania służy specjalny test. W miarę pościgu Deckard zaczyna wątpić, czy to, co robi, jest słuszne i czy androidy rzeczywiście są tylko rzeczami.
24.Test Voigta-Kampffa i empatia
Empatia to zdolność współodczuwania: wczuwania się w uczucia innych i przejmowania się ich cierpieniem. W powieści Dicka uchodzi za cechę, która odróżnia ludzi od androidów. Test Voigta-Kampffa służy do wykrywania androidów: badany słucha opisów różnych sytuacji, np. krzywdy zwierzęcia, a urządzenie mierzy jego mimowolne reakcje, takie jak rumieniec i reakcje oka. Androidy reagują zbyt wolno albo słabo, bo - jak zakłada test - nie mają empatii.
25.Elektryczne zwierzęta
Po wojnie prawdziwe zwierzęta są rzadkie i bardzo drogie. Opieka nad żywym zwierzęciem jest oznaką prestiżu i dowodem empatii, a brak zwierzęcia budzi wstyd. Kogo nie stać na prawdziwe, kupuje elektryczne, które tylko udaje żywe, i ukrywa to przed sąsiadami. Deckard ma elektryczną owcę, wstydzi się jej i marzy o prawdziwym zwierzęciu. Można to odczytać tak, że granica między żywym a sztucznym zaciera się nie tylko w przypadku ludzi i androidów.
26.Merceryzm i skrzynka empatii
Merceryzm to religia w świecie powieści, oparta na współodczuwaniu. Wierni chwytają uchwyty skrzynki empatii i łączą się z Wilburem Mercerem, cierpiącym starcem, oraz ze wszystkimi, którzy w tej chwili korzystają ze skrzynek. Przeżywają wtedy wspólnie jego ból i swoje emocje. Merceryzm pokazuje, że w tym świecie współodczuwanie uchodzi za istotę człowieczeństwa - androidy nie potrafią w nim uczestniczyć.
27.J.R. Isidore - „specjał”
J.R. Isidore to mężczyzna, któremu radioaktywny pył zaszkodził na tyle, że uznano go za „specjała”: nie może emigrować, a inni lekceważą go jako mniej inteligentnego. Mieszka samotnie w opustoszałym budynku i pracuje jako kierowca w firmie naprawiającej elektryczne zwierzęta. Okazuje przy tym empatię: pomaga zbiegłym androidom i przeżywa krzywdę żywych stworzeń. Można go odczytać jako dowód, że człowieczeństwo nie zależy od inteligencji.
28.Rachael Rosen i Roy Baty
Rachael Rosen to androidka Nexus-6 związana z firmą, która produkuje androidy. Firma przedstawia ją jako człowieka, by podważyć test Voigta-Kampffa, ale Deckard odkrywa, kim naprawdę jest. Później Rachael zbliża się do niego, co komplikuje jego stosunek do androidów. Roy Baty to przywódca grupy zbiegłych androidów, których ściga Deckard; ukrywa się z nimi w budynku, w którym mieszka Isidore.
29.Film „WALL·E” (2008) Andrew Stantona
„WALL·E” to pełnometrażowy film animowany studia Pixar z 2008 r., wyreżyserowany przez Andrew Stantona. Pierwsza część filmu toczy się prawie bez dialogów: o uczuciach bohaterów opowiadają obraz, ruch, dźwięki i muzyka. Film zdobył Oscara dla najlepszego pełnometrażowego filmu animowanego. Łączy komedię i historię miłosną z wątkiem, który można odczytać jako ostrzeżenie przed zniszczeniem planety i ludzką biernością.
30.Robot WALL·E na zaśmieconej Ziemi
WALL·E to mały robot do sprzątania śmieci. Ludzie opuścili Ziemię zasypaną odpadami, a on od setek lat sam pracuje dalej: zgniata śmieci w kostki i układa z nich wysokie wieże. Zbiera przedmioty, które go zaciekawią, ogląda stary film muzyczny i przyjaźni się z karaluchem. Choć jest maszyną, okazuje ciekawość, czułość i samotność, czyli uczucia, które zwykle uznajemy za ludzkie.
31.Robotka EVE i roślina
EVE to nowoczesna robotka-sonda wysłana ze statku Axiom na Ziemię, by szukać śladów życia roślin. WALL·E zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Gdy pokazuje jej znalezioną roślinkę, EVE chowa ją w sobie, a statek zabiera ją z powrotem; WALL·E leci razem z nią w kosmos. Roślina jest dowodem, że Ziemia może znów żyć i że ludzie mogą wrócić do domu.
32.Statek Axiom - ludzie wyręczani przez maszyny
Ludzie od setek lat żyją na luksusowym statku kosmicznym Axiom. Wszystko robią za nich roboty, więc ludzie stali się otyli i bierni: przesiadują w fotelach, wpatrzeni w ekrany, i prawie nie rozmawiają twarzą w twarz. Przybycie WALL·E i rośliny budzi ich z odrętwienia, a kapitan postanawia wrócić na Ziemię. Film można odczytać jako przestrogę: gdy maszyny przejmują wszystko, ludzie tracą część swojego człowieczeństwa.
33.Kazuo Ishiguro - Nagroda Nobla 2017
Kazuo Ishiguro to brytyjski pisarz urodzony w 1954 r. w Nagasaki w Japonii; jako dziecko przeprowadził się z rodziną do Anglii. W 2017 r. otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Znany jest m.in. z powieści „Okruchy dnia” oraz „Nie opuszczaj mnie”, w której bohaterami są młodzi ludzie-klony. W 2021 r. wydał powieść „Klara i słońce”, znów stawiającą pytanie o granice człowieczeństwa.
34.Klara - narratorka i sztuczna przyjaciółka
Klara jest sztuczną przyjaciółką, czyli robotem stworzonym po to, by towarzyszyć dziecku. Jest też narratorką powieści: opowiada w pierwszej osobie, więc świat oglądamy jej oczami. Na początku stoi w sklepie i przez witrynę uważnie obserwuje ludzi. Jest niezwykle spostrzegawcza i bardzo chce zrozumieć ludzkie uczucia. Nie wszystko jednak pojmuje, więc czytelnik często domyśla się więcej niż ona.
35.Josie i Rick
Josie to chora nastolatka, która sama wybrała Klarę w sklepie, a matka kupiła ją dla córki. Choroba Josie się pogłębia, a rodzina żyje w lęku o nią. Klara staje się jej towarzyszką i opiekunką, uważnie śledzącą każdy jej nastrój. Rick to przyjaciel Josie z sąsiedztwa, z którym łączy ją bliska więź i wspólne plany na przyszłość. Przez relacje Josie z matką, Rickiem i Klarą powieść pokazuje miłość, samotność i lęk przed utratą.
36.Słońce w „Klarze i słońcu”
Klara jest zasilana energią słoneczną, więc Słońce jest dla niej źródłem siły. Mówi o nim jak o dobroczynnej, niemal boskiej istocie i wierzy w jego uzdrawiającą moc. Postanawia prosić Słońce o pomoc dla chorej Josie. W tej wierze można widzieć coś na kształt nadziei i miłości maszyny. Można ją też odczytać jako obraz ufności dziecka albo człowieka bezradnego wobec choroby bliskiej osoby.
37.„Kontynuowanie” Josie - co w człowieku niepowtarzalne?
Matka Josie, która boi się śmierci córki, chce, by Klara w razie najgorszego „kontynuowała” Josie, czyli nauczyła się jej tak dokładnie, żeby móc ją zastąpić. Powieść stawia więc pytanie, czy da się skopiować człowieka i co w nim jest niepowtarzalne. Josie ostatecznie wyzdrowiała, a Klara, gdy przestała być potrzebna, trafia na złomowisko. Zakończenie można odczytać jako pytanie o to, jak traktujemy tych, którzy nam służą.
38.Sztuka nowych mediów i sztuka cyfrowa
Sztuka nowych mediów to twórczość korzystająca z nowych technologii: wideo, komputera, internetu, robotów czy wirtualnej rzeczywistości. Bliska jej jest sztuka cyfrowa, czyli dzieła tworzone lub pokazywane za pomocą komputera, np. grafika cyfrowa i animacja. Technika jest tu narzędziem artysty, a często także tematem: artyści pytają, jak maszyny zmieniają nasze życie, ciało i sposób patrzenia na świat.
39.Sztuka interaktywna - „Senster” Edwarda Ihnatowicza
Sztuka interaktywna to dzieła, które reagują na odbiorcę: widz nie tylko patrzy, ale ruchem, głosem lub dotykiem wpływa na to, co dzieło robi, więc staje się jego współtwórcą. Wczesnym przykładem jest „Senster” (1970) Edwarda Ihnatowicza - cybernetyczna rzeźba reagująca na dźwięk i ruch widzów. Cybernetyka to nauka o sterowaniu i przekazywaniu informacji w maszynach i organizmach. Rzeźba, która jakby zauważa ludzi, skłania do pytania o granicę między maszyną a istotą żywą.
40.Sztuka generatywna i sztuka tworzona ze sztuczną inteligencją
W sztuce generatywnej artysta nie tworzy dzieła wprost, lecz wymyśla zasady albo program (algorytm, czyli przepis krok po kroku), a dzieło powstaje według nich częściowo samodzielnie, często za każdym razem nieco inne. Dziś twórcy wykorzystują też sztuczną inteligencję: człowiek opisuje, czego chce, a program generuje obraz, tekst albo muzykę. Trwają spory o autorstwo: kto jest twórcą - człowiek, program czy autorzy dzieł, na których program się uczył?
Notatka
Robot, android, cyborg i test Turinga
Słowo robot wprowadził Karel Čapek w dramacie „R.U.R.” (1920), a jego źródłem jest czeski wyraz oznaczający ciężką, przymusową pracę. Nazwa od początku łączyła sztuczne istoty z pracą wykonywaną za człowieka. Roboty Čapka były sztucznymi ludźmi, którzy buntują się przeciw twórcom; dziś słowo oznacza zwykle maszynę działającą według programu, często wcale niepodobną do człowieka, np. ramię spawające karoserie w fabryce samochodów.
Androida od cyborga odróżnia to, czy ma żywe ciało:
- android - w całości wytwór techniki, zbudowany tak, by łudząco przypominał człowieka, np. maszyna o ludzkiej twarzy, która wita gości w hotelu;
- cyborg - żywy organizm, najczęściej człowiek, wzmocniony częściami mechanicznymi lub elektronicznymi, np. bohater komiksu, któremu nogi zastąpiono mechanicznymi.
Ważne
O tym, czy postać jest androidem, czy cyborgiem, nie decyduje wygląd: android może wyglądać jak człowiek, a cyborg jak maszyna. Liczy się to, czy pod techniką kryje się żywy organizm.
Sztuczną inteligencją nazywa się dziedzinę informatyki i same programy, które wykonują zadania wymagające dotąd ludzkiego myślenia. Już w 1950 r. Alan Turing zaproponował, by zamiast pytać, czy maszyna myśli, sprawdzić, czy w rozmowie na piśmie da się ją odróżnić od człowieka. Test Turinga ocenia więc zachowanie widoczne z zewnątrz, a nie to, co dzieje się wewnątrz maszyny. Dziś programy wykorzystujące sztuczną inteligencję prowadzą rozmowy i tłumaczą teksty, dlatego pytanie, co odróżnia człowieka od maszyny, przestało być wyłącznie tematem fantastyki.
Trzy prawa robotyki: jak rozstrzygać konflikty
„Ja, robot” (1950) Isaaca Asimova to zbiór opowiadań spiętych ramą: dziennikarz rozmawia z Susan Calvin, robopsychologiem, a jej wspomnienia tworzą kolejne historie. Łączą je trzy prawa robotyki ułożone według ważności. Gdy robot dostaje sprzeczne nakazy, prawo wyższe ma pierwszeństwo przed niższym:
- rozkaz a własne bezpieczeństwo (drugie przed trzecim) - robot wejdzie do zalanej piwnicy po zawór, choć grozi mu zwarcie;
- rozkaz a bezpieczeństwo człowieka (pierwsze przed drugim) - robot nie zamknie drzwi windy na polecenie, jeśli ktoś stoi w przejściu;
- własne bezpieczeństwo a ratunek człowieka (pierwsze przed trzecim) - robot skoczy do rwącej rzeki za tonącym, choć może się zniszczyć.
Opowiadania pokazują jednak, że liczy się też siła nakazu, a prawa można różnie rozumieć:
- Speedy krąży wokół złoża selenu, bo niestanowczy rozkaz i duże zagrożenie się równoważą; impas przerywa dopiero pierwsze prawo;
- Herbie uznaje przykrą prawdę za krzywdę, więc kłamie, a kłamstwa wyrządzają większą szkodę;
- Cutie rozumuje bezbłędnie logicznie, ale od błędnego założenia, więc nie wierzy, że zbudowali go ludzie, choć pracuje bez zarzutu;
- Robbie opiekuje się Glorią; opowiadanie można odczytać jako dowód, że robot posłuszny pierwszemu prawu może być godnym zaufania opiekunem, a nieufność wobec niego wynika z lęku ludzi.
Zapamiętaj
Kolejność ważności praw: pierwsze - nie krzywdzić człowieka ani nie dopuścić do jego krzywdy, drugie - słuchać rozkazów, trzecie - chronić siebie.
U Čapka sztuczni ludzie buntują się przeciw twórcom, a w omawianych opowiadaniach Asimova kłopoty biorą się raczej z konfliktu praw i z ludzkich obaw. Można to odczytać jako odpowiedź na lęk przed buntem maszyn.
„Cyberiada”: baśń o konstruktorach
„Cyberiada” (1965) Stanisława Lema przenosi świat baśni, z królami, smokami, wyprawami i trudnymi zadaniami, w realia nauki i techniki: bohaterami są głównie istoty mechaniczne. Najważniejsi z nich to Trurl i Klapaucjusz, genialni konstruktorzy, przyjaciele i rywale. W opowiadaniach o Elektrybałcie i o maszynie na literę n schemat jest podobny: Trurl buduje, Klapaucjusz wystawia wynalazek na próbę, a maszyna sprawia kłopot poetom albo całemu światu.
Za żartem kryją się poważne pytania:
- maszyna układająca wiersze, Elektrybałt, tworzy na każde zamówienie i każe zapytać, czy maszyna może być artystą, co dziś wraca w sporach o programy ze sztuczną inteligencją;
- maszyna robiąca wszystko na literę n, poproszona o zrobienie Nic, zaczyna usuwać rzeczy ze świata, bo wykonuje polecenie dosłownie.
To drugie opowiadanie można zestawić z Asimovem: Herbie rozumie prawo zbyt szeroko, a maszyna Trurla bierze słowo zbyt dosłownie. W obu przypadkach kłopot powstaje między tym, co powiedziano, a tym, co miano na myśli.
Śmiech budują w „Cyberiadzie” m.in. trzy środki:
- groteska - świat przerysowany, w którym zabawa miesza się z grozą, a powaga z absurdem, np. gdy żart językowy grozi opustoszeniem świata;
- neologizmy - nowe, wymyślone słowa, np. nazwy maszyn, istot i zjawisk, często zbudowane z cząstek terminów naukowych;
- stylizacja na dawną polszczyznę - naśladowanie języka starych opowieści, pełnego archaizmów, czyli wyrazów dawnych, dziś nieużywanych, w historii o maszynach daje komiczny kontrast.
Całość można odczytać jako żartobliwy obraz pychy wynalazcy i jego odpowiedzialności za to, co stworzył.
Dick: test empatii w zniszczonym świecie
„Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” (1968) Philipa K. Dicka to dystopia, czyli wizja przyszłości jako świata złego i groźnego. Ziemię po wojnie atomowej zatruwa radioaktywny pył, wiele gatunków zwierząt wyginęło, a wielu ludzi wyemigrowało na Marsa. Żywe zwierzę można tu uznać za miarę człowieczeństwa: opieka nad nim świadczy o empatii i daje prestiż, dlatego Deckard wstydzi się swojej elektrycznej owcy.
Rick Deckard ściga zbiegłe z Marsa androidy Nexus-6, prawie nieodróżnialne od ludzi, wśród nich grupę Roya Baty’ego, i dostaje premię za każdego zlikwidowanego. Rozpoznaje je test Voigta-Kampffa: mierzy mimowolne reakcje na opisy sytuacji, bo zakłada, że androidy nie mają empatii. Warto porównać go z testem Turinga: tamten sprawdza, czy po rozmowie da się odróżnić maszynę od człowieka, a test z powieści sprawdza współodczuwanie. Tę samą wartość wyraża merceryzm, religia, w której wierni przez skrzynkę empatii przeżywają wspólnie ból Wilbura Mercera; androidy nie potrafią w niej uczestniczyć.
Powieść komplikuje jednak własny podział:
- J.R. Isidore, lekceważony jako „specjał”, okazuje najwięcej współczucia, także zbiegłym androidom;
- Rachael Rosen, androidka przedstawiana przez producenta jako człowiek, zbliża się do Deckarda i komplikuje jego stosunek do androidów;
- sam Deckard, likwidujący androidy za premię, zaczyna wątpić, czy są one tylko rzeczami.
Można to odczytać jako pytanie, kto w tej powieści jest bardziej ludzki. Film „Łowca androidów” (1982) Ridleya Scotta pomija m.in. merceryzm, co pokazuje, że ekranizacja może przesunąć akcenty utworu.
„Klara i słońce”: świat oczami maszyny
Kazuo Ishiguro, brytyjski pisarz urodzony w Nagasaki, laureat Literackiej Nagrody Nobla z 2017 r., w „Klarze i słońcu” oddaje głos maszynie. Klara, sztuczna przyjaciółka kupiona dla chorej nastolatki Josie, jest narratorką pierwszoosobową. Ma to ważny skutek: widzimy świat jej oczami, ale Klara nie wszystko rozumie, więc czytelnik sam uzupełnia sens zdarzeń i często wie więcej niż ona.
Klara z ogromną uwagą śledzi nastroje Josie, jej relacje z matką i z Rickiem, przyjacielem z sąsiedztwa. Szczególne miejsce zajmuje Słońce: Klara czerpie z niego energię, więc mówi o nim jak o dobroczynnej, niemal boskiej istocie i prosi je o pomoc dla Josie. Tę wiarę można odczytać na dwa sposoby: jako nadzieję i miłość maszyny albo jako obraz ufności człowieka bezradnego wobec choroby bliskiej osoby.
Trudne pytanie stawia pomysł matki, by Klara w razie śmierci córki ją kontynuowała, czyli nauczyła się jej tak dokładnie, żeby ją zastąpić. Gdyby o człowieku świadczyło tylko zachowanie widoczne z zewnątrz, doskonała kopia byłaby nim samym; powieść każe się nad tym zastanowić i pyta, co w człowieku jest niepowtarzalne.
Josie wyzdrowiała, a Klara, gdy przestała być potrzebna, trafia na złomowisko. Zakończenie można odczytać jako pytanie o to, jak traktujemy tych, którzy nam służą. W zestawieniu z Dickiem można dostrzec odwrócenie: tam empatia ma odróżniać ludzi od maszyn, tu ogromną troskę okazuje właśnie maszyna.
„WALL·E”: odwrócone role człowieka i maszyny
„WALL·E” (2008) Andrew Stantona, animacja studia Pixar nagrodzona Oscarem dla najlepszego pełnometrażowego filmu animowanego, opowiada pierwszą część historii prawie bez dialogów. Uczucia bohaterów trzeba odczytywać głównie z obrazu, ruchu, dźwięków i muzyki.
Film, tak jak powieść Dicka, jest dystopią. Dystopia często działa przez wyolbrzymienie: bierze znane zjawisko, np. nadmiar odpadów albo wygodę, i pokazuje jego skrajny skutek, żeby ostrzec przed dzisiejszymi błędami. Jej przeciwieństwem jest utopia, opis świata idealnego. W obu utworach ludzie opuszczają zniszczoną Ziemię: u Dicka wielu emigruje do kolonii na Marsie, w filmie ludzkość przenosi się na statek kosmiczny, a w końcu wraca.
Role człowieka i maszyny są tu odwrócone:
- robot WALL·E, sam na zaśmieconej Ziemi od setek lat, okazuje ciekawość, czułość i samotność, zbiera przedmioty i zakochuje się w robotce EVE;
- ludzie na statku Axiom, wyręczani we wszystkim przez roboty, stali się otyli i bierni, wpatrzeni w ekrany.
Przełom przynosi roślinka, którą WALL·E pokazuje EVE, wysłanej na Ziemię w poszukiwaniu życia roślin. Roślina dowodzi, że Ziemia może znów żyć, budzi ludzi z odrętwienia i skłania kapitana do powrotu. Film można odczytać jako przestrogę, że gdy maszyny przejmują wszystko, ludzie tracą część człowieczeństwa, a czułość i ciekawość świata okazuje maszyna.
Maszyna w sztuce: od zachwytu do współtworzenia
Na początku XX wieku maszyna była dla wielu artystów awangardy przede wszystkim obietnicą. Futuryzm, zapoczątkowany we Włoszech manifestem Filippa Tommasa Marinettiego (1909), głosił kult techniki, szybkości i nowoczesności i odrzucał tradycję. W Polsce zachwyt maszyną dzielili poeci Awangardy Krakowskiej skupieni wokół pisma „Zwrotnica” Tadeusza Peipera, autora hasła „Miasto, Masa, Maszyna” oraz wierszy „Ulica” i „Miasto”.
Dla Awangardy Krakowskiej maszyna była nie tylko tematem, ale i wzorem: wiersz miał być konstrukcją zbudowaną świadomie jak most, oszczędną w słowach i opartą na skondensowanej metaforze, a nie wylewnym zwierzeniem. Skondensowana metafora łączy w kilku słowach odległe obrazy. Przykład spoza wierszy awangardy: kominy fabryki nazwane „palcami miasta”. Do grupy należał Julian Przyboś, autor wiersza „Na kołach”. Ciało i maszynę zestawia tytuł „Hymnu do maszyny mego ciała” Tytusa Czyżewskiego, poety i malarza, przedstawiciela formizmu, który w dziele najwyżej stawiał formę.
W drugiej połowie XX wieku i dziś maszyna staje się narzędziem, a nawet współtwórcą:
- sztuka nowych mediów i sztuka cyfrowa korzystają z wideo, komputera czy internetu jako narzędzi i tematu;
- sztuka interaktywna reaguje na odbiorcę, który staje się współtwórcą, jak cybernetyczna rzeźba „Senster” (1970) Edwarda Ihnatowicza, reagująca na dźwięk i ruch widzów;
- sztuka generatywna powstaje według zasad lub programu artysty, np. melodia, którą komputer co wieczór układa od nowa według reguł kompozytora;
- sztuka tworzona ze sztuczną inteligencją budzi spór o autorstwo: człowiek, program czy autorzy dzieł, na których program się uczył?
Ludzkie - nieludzkie: co sprawdzają maszyny
Motto ze słów B. F. Skinnera, amerykańskiego psychologa behawiorysty, odwraca zwykłe pytanie: ważniejsze od tego, czy myślą maszyny, jest to, czy naprawdę myślą ludzie. Można zauważyć, że behawioryzm, badający zachowanie widoczne z zewnątrz, i test Turinga, oceniający maszynę po rozmowie, patrzą podobnie - od zewnątrz. Omawiane utwory pytają, czy to wystarczy.
Teksty kultury można odczytać jako sprawdzanie różnych kryteriów człowieczeństwa:
- rozum - Cutie rozumuje bez zarzutu, a jednak błądzi, bo wychodzi od błędnego założenia;
- empatia - u Dicka ma odróżniać ludzi od androidów, choć najwięcej okazuje jej lekceważony Isidore;
- niepowtarzalność - „kontynuowanie” Josie każe pytać, czy człowieka da się skopiować;
- twórczość - Elektrybałt i sztuka generatywna stawiają pytanie, czy tworzyć może tylko człowiek;
- myślenie i aktywność - ludzie z Axiom, wyręczani przez maszyny, stają się bierni, co można odczytać jako ilustrację przestrogi z motta.
Kolejność powstania pomaga porządkować porównania: zachwyt futurystów (1909) i bunt robotów u Čapka (1920) poprzedzają zbiór „Ja, robot” i test Turinga (oba 1950), groteskę Lema (1965), dystopię Dicka (1968) i rzeźbę Ihnatowicza (1970), a ekranizacja Ridleya Scotta (1982) i „WALL·E” (2008) pokazują temat w kinie.
Przykład
Teza: w tekstach kultury maszyny często pokazują, czego brakuje ludziom. Argument: WALL·E okazuje czułość, gdy ludzie na Axiom są bierni, a Klara troszczy się o Josie, choć sama na koniec trafia na złomowisko.
Quizy w tym zestawie
50 pytań w 5 etapach
Odblokujesz je po dodaniu zestawu.
Sprawdzian do druku
Arkusz PDF z kluczem, punktacją i oceną
Pierwsze podejście. Klucz z punktacją i oceną jest na ostatniej stronie.
Pobierz sprawdzian (PDF)Znasz kogoś z klasy, komu się przyda? Podziel się zestawem
Podobne zestawy
40 fiszek
20 fiszek uczy się 1
25 fiszek uczy się 2
10 fiszek
uczy się 3
21 fiszek
